Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

August Cieszkowski i my (cz.2)

2019-08-12

Główną przyczyna upadku Polski był indywidualizm. Dzisiaj rozkwita wszędzie i jest uznawany za wyraz wolności politycznej i ekonomicznej. August Cieszkowski był ostrym i bezwzględnym krytykiem indywidualizmu. Nie chodziło mu o spory teoretyczne wokół indywidualizmu, których teraz również nie brakuje, lecz o indywidualizm jako praktykę społeczną. Wiele przemawia za tym, aby wspomnianą krytykę indywidualizmu uznać za najważniejszy aspekt niechęci do wyrażanych przez niego poglądów.

Bo przecież obecna praktyka społeczna, od góry do dołu, jest przesiąknięta praktycznym indywidualizmem, a także nie brakuje rozważań teoretycznych (zwłaszcza filozoficznych i ekonomicznych), które wyrażają poglądy indywidualistyczne; interpretują w tym duchu personalizm katolicki, promują ekonomię liberalną, a niekiedy nawet odwołują się do apologetyki indywidualizmu w stylu Ayn Rand.

Co na to Cieszkowski? Najmocniejsze jest następujące stwierdzenie: „Jest rana otwarta, która zagraża społeczeństwu dzisiejszemu, ranę tę nazywamy ogólnym mianem indywidualizmu: jest to wzrastające odosobnianie się indywiduów, okręgów, zawodów, ustawiczne ścieranie się egoizmów, które zrzuciły z siebie wszelkiej władzy powagę”. I aby nie przejść szybko obok tego stwierdzenia, należy zapytać: dlaczego - rana? Najprostsza odpowiedź nie wymaga komentarza: naród traci podmiotowość i się rozpada. To oznacza, że naród ulega dezorganizacji, czyli struktury państwowe i gospodarcze ulegają degradacji i przestają spełniać podstawowe funkcje społeczne: zapewniać bezpieczeństwo, spójność społeczną oraz rozwój wytwórczości.

Ale także dla poszczególnych ludzi indywidualizm jest tylko „kawałkiem sera w pułapce na myszy”. Nie chcę przytaczać wielu ostrzeżeń, które w „Ojcze Nasz” Cieszkowski adresuje do sobków (A więc patrz, Synu, abyś się sam nie marnotrawił, uganiając się marnie za własnym sobkostwem…” ).

Dzisiaj w Polsce święci tryumf propaganda indywidualizmu. Wielu ludzi zręcznie przeskoczyło ze skrajności kolektywizmu do skrajności indywidualizmu. W tej sytuacji zabrakło miejsca na krytyczne myślenie. Na uczelniach wykładana jest współczesna ekonomia liberalna, której podstawą jest tzw. indywidualizm metodologiczny. Rozdmuchane prawa człowieka, to nic innego jak poszerzanie indywidualizmu kosztem życia społecznego. Fałszywi mędrcy mówią: wszystko, co się dzieje, ma przyczyny w zachowaniach indywidualnych. Jeśli jesteś biedny lub straciłeś pracę, to twoja wina. Jeśli nie dano ci żadnych szans w zmaganiach z przeciwnościami, konkurencją czy bezprawiem, to także twoja wina. Dbaj o siebie, a będzie dobrze.

Z pola widzenia umyka fakt, że współczesny indywidualizm jest niezwykle ekspansjonistyczny i agresywny. To nie jest bynajmniej indywidualizm zachęcający do osobistego rozwoju, lecz promocja zachowań aspołecznych i antynarodowych, okraszonych jego wątpliwymi zaletami. Dotyczy to również Polski. Indywidualizm bardzo chętnie „wpisuje się” w charakter Polaków, okraszając go takimi urojonymi zaletami, jak zdolność improwizacji, pomysłowość, umiejętność wychodzenia z trudnych sytuacji etc. Czy na tym Polska ma budować swoją przyszłość?

W tym miejscu najlepiej widać, że opinie i ostrzeżenia Cieszkowskiego trafiają w najbardziej czułe miejsce współczesnej praktyki społecznej, ekonomicznej i politycznej w Polsce.

Warto zwłaszcza bardziej zainteresować się ekonomią liberalną, skoro nadal cieszy się ona w Polsce dużą popularnością. Indywidualizm, to nie jest jedynie pomysł metodologiczny, lecz fakt społeczny. Jeśli ekonomia liberalna odwołuje się do tego faktu, pozornie odwołuje się do rzeczywistości, lecz w istocie rzeczy do jej negatywnych stron i pogłębia proces destrukcji społecznej. Myśl, że ekonomia może być siłą destrukcyjną, jeszcze przed kilkoma laty mógł być przyjmowany z niedowierzaniem lub ironią. Dzisiaj jest inaczej. Światowy kryzys ekonomiczny sprawił, że taki pogląd na temat ekonomii jest dostatecznie dobrze uzasadniony.

Zastanawiające jest, że w tym samym duchu, co August Cieszkowski, indywidualizm zwalczał Benedykt XVI: obecny kryzys ma swoje korzenie w postaci "indywidualizmu", który przesłania relacyjny wymiar człowieka i prowadzi go do zamknięcia się w sobie, w swoim małym świecie, aby dbać o swoje potrzeby i pragnienia, a przede wszystkim, mało dbając o innych.

W którym więc kierunku powinny iść zmiany? Są dwa ogólne kierunki: dalsze pogłębianie indywidualizmu (co się czyni pod hasłem gospodarki wolnorynkowej, która który nie istnieje i istnieć nie będzie) albo powrót do ekonomii praktyki społecznej, czyli do ekonomii politycznej.

***

Przyczyn niechęci do Augusta Cieszkowskiego (i innych wybitnych Polaków) jest więcej.
Na zakończenie zatrzymam się na jeszcze jednej z nich. Chodzi o sposób myślenia o rzeczywistości. Jak wcześniej wspomniałem, rozumowanie Cieszkowskiego jest naznaczone sprzeciwem wobec abstrakcyjnego podejścia do zagadnień religijnych, społecznych i ekonomicznych, traktowanych przez niego z erudycyjną znajomością rzeczy i historii. W opozycji do takiego podejścia znajdują się nie tylko abstrakcyjne (czy spekulatywne) rozważania i teorie społeczne, lecz również praktyka posługiwania się ogólnikami, które z konkretnymi problemami niewiele mają wspólnego i jedynie zamulają umysły. Posługiwanie się ogólnikami, kryjącymi niekompetencję i ustawionymi pod gusty publiczności (co w polskiej polityce zdarza się nagminnie), jest przeciwieństwem tego, co wnosili do polskiej skarbnicy wiedzy i doświadczenia nasi wybitni przodkowie.

Sposób myślenia o rzeczywistości może być szlachetny lub podły. Między nimi nie ma przyjaźni.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

Logowanie