Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Polska „odmiana neoliberalizmu”

2019-05-21

Problem neoliberalizmu, to nie tylko problem globalny. Polska jest skażona neoliberalizmem i nie widać, aby wpływowe środowiska chciały się wyrwać z jego śmiertelnej pułapki. Czasem podejmowane są deklaratywne zastrzeżenia i sprzeciwy, ale nie maja one większego znaczenia. Na przykład, Unia Europejska jest instytucją neoliberalną, ale nie jest to głównym przedmiotem jej krytyki.

Pozytywny lub co najmniej ambiwalentny stosunek do neoliberalizmu prezentują nie tylko promotorzy i wykonawcy tzw. transformacji ustrojowej (dokładnej: przewrotu politycznego), będący „pionierami” neoliberalizmu w Polsce. Podobnie zachowywały się kolejne rządy, większości parlamentarne, media publiczne i prywatne, ośrodki akademickie etc., Co jednak najbardziej razi, dotyczy to również formowanej ostatnio przeciw nim opozycji politycznej, a ściślej - „wolnościowców”. Ci ostatni są zwolennikami idei stanowiących fundament neoliberalizmu, czyli idei skrajnie liberalnych.

Oznacza to, że istnieją punkty zbieżne, których konsekwencje warto rozważyć.

Najważniejszym punktem zbieżnym jest indywidualizm. Dla ludzi, którzy nie przywiązują znaczenia do zagadnień metodologicznych, problem indywidualizmu może wydawać się błahy. W istocie rzeczy jest to jednak problem fundamentalny. Indywidualizm stanowi bowiem specyficzny punkt widzenia, w którym stosunki społeczne i ekonomiczne znajdują się poza polem obserwacji i krytyki. Ten punkt widzenia przekłada się na aspołeczną praktykę polityczną. Indywidualizm stanowi nie tylko wyraz subiektywnych zapatrywań, lecz jest czynnikiem rozkładowym życia społecznego i narodowego.

Na podstawie indywidualizmu zbudowana została anglosaska ekonomia liberalna i jej rozliczne odgałęzienia. Zakłada ona, że podział pracy i wynikające z niego stosunki społeczne i ekonomiczne dają się zredukować do wolnego rynku. Pojęcie wolnego rynku jest jednak dwuznaczne, o czym niektórzy liberałowie nie chcą słyszeć. Po pierwsze, rynek jest „wolny” w tym sensie, że zapewnia wolność osobistą (wszelkim podmiotom rynkowym). W ten sposób pojecie to zostaje zaprzęgnięte do promocji indywidualizmu. Po drugie, rynek jest „wolny” w tym sensie, że jest otwarty (czyli ogólno-dostępny). Oznacza to, że nie powinny istnieć lub zostać zminimalizowane ograniczenia państwowe, geograficzne, kulturowe, religijne etc. Umiarkowany liberalizm ekonomiczny „zgadza się” na niektóre ograniczenia, co rozszerza zakres liberalnych koncepcji ekonomicznych. Skrajny liberalizm postuluje i wprowadza własne ograniczenia państwowe, geograficzne, kulturowe i inne, których celem jest nieskrępowany rozwój wolnego rynku, tj. aktywną politykę państw i organizacji międzynarodowych w zakresie znoszenia barier utrudniających ekspansję kapitału, co czyni ją polityką kosmopolityczną i antynarodową. To jest właśnie neoliberalizm.

Warto zauważyć, że takie pojęcie rynku nie odnosi się do rzeczywistości ekonomicznej, lecz jest rozwinięciem i przeniesieniem indywidualizmu na grunt ekonomii. To nie oznacza, że „wolnościowcy” (od Leszka Balcerowicza do Janusza Korwina-Mikke) odsuwają się od krytyki istniejących stosunków społecznych i ekonomicznych. Przeciwnie, gdy występuje taka potrzeba polityczna, są skłonni rozwinąć nawet ostrą krytykę tych stosunków, lecz nie jest ona wymierzona w „święte krowy” stanowiska neoliberalnego (liberalizację, prywatyzację, deregulację), lecz dotyczy zewnętrznych, budzących niezadowolenie społeczne, skutków neoliberalnej polityki.

***

Na naszych oczach nastąpiło przeobrażenie ekonomii neoliberalnej w siłę napędową zmian, których głównym motywem jest nieokiełznana samowola, podporządkowanej interesom zewnętrznym, władzy politycznej. Paradoks polega na tym, że liberalizm ekonomiczny miał na swym sztandarze ograniczenie tej samowoli.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

Logowanie