Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Europejski Monitor Ekonomiczny – 10 lat

2019-03-26
Europejski Monitor Ekonomiczny – 10 lat

Pierwsze wydanie naszego internetowego biuletynu EEM zostało zaprezentowane 16 stycznia 2009 roku; znajduje się w ogólnie dostępnym Archiwum, zawierającym kolejnych 59 wydań Biuletynu. Dziesięć lat daje wystarczająco dobrą perspektywę, z której można uchwycić ewolucję sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce oraz przemian zachodzących w świadomości ekonomicznej Polaków. Wspólnym mianownikiem tych przemian jest, tragiczne niestety, zjawisko: UPADEK KULTURY EKONOMICZNEJ.

Pojęcie kultury ekonomicznej jest dzisiaj nieobecne w analizach i dyskusjach, zdominowanych przez koncentrowanie uwagi na odbywającym się w latach 1989-2019 „spektaklu politycznym”. Pod pojęciem „spektaklu politycznego” rozumiemy zawężony krąg prowadzonych w Polsce debat publicznych (oraz zabiegów propagandowych), a zarazem stawianie znaku równości pomiędzy życiem politycznym i życiem społeczno-ekonomicznym. To z kolei prowadzi do hierarchizacji i zmonopolizowania życia społeczno-gospodarczego przez wąskie grupy polityczne, które uważają błędnie, że wszelka aktywność polityczna jest ich wyłącznym przywilejem, a nawet czują się „właścicielami Polski”. Taka deformacja życia politycznego jest niezwykle szkodliwa.

Stawianie znaku równości między życiem politycznym i społeczno-gospodarczym polega przede wszystkim na uporczywym pomijaniu i lekceważeniu trzech zasadniczych obszarów rzeczywistości społeczno-ekonomicznych. Po pierwsze i najważniejsze, pomijanie obszaru kultury narodowej. Po drugie, pomijanie obszaru problemów makroekonomicznych. Po trzecie, co jest główną przyczyną niechęci do dwóch pierwszych obszarów i przemilczania, pomijanie kwestii braku suwerenności narodowej lub demonstrowanie beznadziejnie kłamliwej tezy o odzyskaniu przez Polskę suwerenności narodowej i ekonomicznej. Zatem „spektakl polityczny”, to wykrzywiony, zubożony i skażony tendencyjnymi interpretacjami sytuacji politycznej obraz rzeczywistości, bardziej przypominający propagandowy magiel, aniżeli rzetelną wiedzę polityczną.

Nasze doświadczenie, wynikające z wieloletniego monitorowania sytuacji w :Polsce odnosi się najczęściej do lekceważenia zagadnień makroekonomicznych, lecz nie sposób pominąć innych aspektów „spektaklu politycznego”. Jest dla nas bezsporne, że ów spektakl stanowi zasłonę dymną, która celowo uniemożliwia (lub utrudnia) poznanie faktycznego stanu rzeczy. Lekceważenie zagadnień makroekonomicznych musi wydawać się mocno podejrzane, skoro przecież większość analiz i dyskusji jest toczonych w ramach obwiązującej doktryny neoliberalnej; świętej dla władz politycznych, ale także popularnej w „liberalnych” kręgach społecznych. Doktryna neoliberalna jest bowiem doktryną stawiającą zagadnienia ekonomiczne ponad innymi, a przy tym narzuca zasady i wytyczne polityki rządów (w tym również rządów w Polsce). Dotykamy tutaj szczególnego splotu ideologii i braku suwerenności. Ideologia neoliberalna jest usprawiedliwieniem dla tolerowania braku suwerenności narodowej.

Sytuacja jest następująca. Żadne z starych i nowo powstałych ugrupowań politycznych nie przygotowało zamiennika dla ideologii neoliberalnej, który uwzględniałby rzeczową krytykę tej ideologii. Często natomiast pojawiają się karkołomne próby łączenia sił środowisk indyferentnych ekonomicznie i skrajnie liberalnych na płaszczyźnie „walki wyborczej”, co oznacza po prostu koniunkturalizm polityczny. Przezwyciężenie skompromitowanej i niezwykle szkodliwej doktryny neoliberalnej okazuje się obecnie w Polsce niemożliwe, albo odległe.

Kultura ekonomiczna
To, co wyżej sygnalizowaliśmy, pozwala zrozumieć, że mamy do czynienia z upadkiem kultury ekonomicznej. Pojęcie kultury (antropologii) ekonomicznej jest uogólnieniem wiedzy, doświadczeń oraz praktyki ekonomicznej w dziedzinie wytwórczości dóbr duchowych i materialnych. W tym sensie jest integralnym składnikiem kultury narodowej. Bez tego składnika kultura narodowa długofalowo nie może istnieć.

W latach powojennych sprawy zostały w Polsce celowo zagmatwane, by stworzyć miejsce dla ideologii marksistowskiej, uderzającej przede wszystkim w polską kulturę ekonomiczną (oraz narzucić Polakom obcą tej kulturze ideologię i praktykę gospodarczą). Jak wszystkim wiadomo, dokonywano tego w sposób skrajnie represywny, poprzez „nacjonalizację” (de facto rabunek własności prywatnej), czystki akademickie, fałszowanie historii myśli ekonomicznej, deprecjonowanie przedwojennego dorobku gospodarczego etc. Ten kierunek polityki gospodarczej był bezspornie wynikiem braku suwerenności ekonomicznej i narodowej. Po 1989 roku ideologia marksistowska została zastąpiona ideologią neoliberalną, natomiast praktyka uległa nieznacznym zmianom (które jednakże chętnie wyolbrzymiano). Podobnie jak w poprzednim okresie, zarządzanie majątkiem narodowym znalazło się w rękach ideologów i polityków, którzy reprezentowali ten sam wrogi stosunek do polskiej kultury ekonomicznej. Nie mogło być inaczej, skoro ideologia neoliberalna była również podyktowana z zewnątrz i podporządkowana zewnętrznym (oligarchicznym) interesom ekonomicznym. I tym razem była ona skutkiem braku suwerenności. Obydwie ideologie – marksistowska i neoliberalna były ideologiami skrajnie internacjonalistycznymi (antynarodowymi), co podkreślaliśmy wielokrotnie.

Osoby słabo zorientowane w historii myśli ekonomicznej wyobrażają sobie, że pomiędzy marksizmem i liberalizmem zachodzi skrajne przeciwieństwo. Tymczasem są to zaledwie odmiany tej samej skrajności. Obydwa –izmy „prześlizgują się po powierzchni życia, poczytując zjawiska gospodarcze za najważniejsze i istotne, a wszystkie inne: duchowe i moralne, za «nadbudowę»”. Elementem wiążącym obydwa –izmy jest negowanie etyki, zaś różnica sprowadza się do ekspozycji przez marksizm interesu robotnika, zaś przez liberalizm – kapitalisty. Interes narodowy w obydwu przypadkach był wykroczeniem lub zbrodnią.

Polskie społeczeństwo było dalekie od akceptacji tych ideologii, raczej wymuszanych przez fałszywe obietnice, stosowanie propagandy i rozliczne sposoby wywierania presji (politycznej, prawnej, finansowej etc.), aniżeli wyrażało autentyczne zaangażowanie w podtrzymywaniu tych ideologii. Nie umknął nam fakt totalnego zakłamania. Szermierze idei komunistycznych i idei neoliberalnych z reguły jednoczyli się w obliczu zagrożenia „polskim nacjonalizmem”, a często łączyły ich osobiste przyjaźnie i związki rodzinne. Z drugiej strony, wystawiono społeczeństwu spektakl wzajemnej walki ideologicznej. Przy każdej okazji podkreślano determinację „rozliczenia z komunistycznej przeszłości” , a jednocześnie skwapliwie korzystano z aktywów komunistycznego aparatu przymusu.

I oczywiście trzeba wspomnieć o sprawie znanej od dawna i zarazem fundamentalnej: ideologia marksistowska nie różni się od ideologii neoliberalnej negacją etyki. Obydwie są zapowiedzią rozkłady politycznego i ekonomicznego.

Rozkład państwa i gospodarki
Nas szczególnie interesowały ogólne tendencje polityczno-gospodarcze. Wyrażały się one w jednym krótkim sformułowaniu: „Rozkład życia politycznego w Polsce”. Pod takim tytułem opublikowaliśmy dwuczęściowy tekst, którego fragment przytaczamy. „Główny problem polega na tym, że owe kręgi polityczne - stanowiące mozaikę partii politycznych, mediów i organizacji pozarządowych - nie są zdolne do samorzutnego przestawienia na nowe tory, na których porusza się dzisiaj amerykański parowóz. Z tego punktu widzenia konflikty polityczne w Stanach Zjednoczonych mają zasadnicze znaczenie. Rządzące w Polsce kręgi polityczne zostały uformowane i powiązane z układem określanym enigmatycznie „Deep state”. Układ ten okazał się pod wieloma względami nieefektywny, toteż nowy układ budowany na prezydenturze Donalda Trumpa, przystąpił do… redukcji kosztów związanych z jego funkcjonowaniem, a jednocześnie do budowy bardziej efektywnej sieci stosunków międzynarodowych. Co z tego wyjdzie? – nie wiadomo.

Pewne nadzieje wywołują różnorodne przejawy ożywienia kultury narodowej w Polsce i coraz lepiej widoczna konsolidacja sił narodowych. Jest to proces naturalny, zaś upadek ideologii neoliberalnej sprzyja temu procesowi. Ale zarazem sprzeciwiliśmy się idealizacji sił narodowych w Polsce, wprowadzając w tekście „Polska w punkcie krytycznym” godne przytoczenia spostrzeżenia dotyczące obecnej sytuacji politycznej. „Najbardziej widocznym przejawem narastającego w Polsce konfliktu jest zaprzestanie gry pozorów, z jaką mieliśmy do czynienia dotychczas. Z jednej strony (rządzących – AS.) polegała ona na prezentowaniu pozytywnego wizerunku władzy, jako zainteresowanej rozwojem Polski i działającej w interesie narodowym. Ostatnim akordem w tej grze była tzw. Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju Mateusza Morawieckiego […]. Z drugiej strony (sił narodowych – AS.), zaprzestanie gry pozorów polegało na uznaniu bezskuteczności kierowania pod adresem rządzących kręgów gospodarczych jakichkolwiek żądań i postulatów. To poważny przełom, bowiem dotychczas istniał obciążony pokaźnym ładunkiem naiwności „jednostronny dialog” środowisk narodowych z jawnie ignorującą te środowiska władzą polityczną.

Zaowocowało to wydzieleniem dwóch nurtów narodowych: koniunkturalnego i opozycyjnego. Część dotychczas wpływowych środowisk narodowych przyjęła postawy oportunistyczne i zachowawcze, co skazuje je na stopniową, lecz nieuchronną marginalizację. Nurt opozycyjny jest zjawiskiem stosunkowo nowym i uznanym przez rządzące kręgi polityczne za najbardziej dla nich niebezpieczny”.

***

Sytuacja w Polsce ulega coraz łatwiejszym do przewidzenia bieżącym perturbacjom. Z jednej strony, rozkład państwa i gospodarki dobiegł praktycznie do końca, a to oznacza brak minimalnej efektywności obecnego systemu władzy „wiszącej na zagranicznych sponsorach i kredytach”, zdolnej jedynie do wystawiania spektakli politycznych, uwikłanej w zależności mafijne, bojącej się rozliczeń. Słabości mogą być rekompensowane wzrostem agresywności i brutalizacją życia politycznego. Z drugiej strony, nurt opozycyjny jest pozbawiony dostatecznie silnego wsparcia merytorycznego, zainteresowany głównie udziałem w spektaklach politycznych, rzadko sięgający po polską myśl społeczną i ekonomiczną, a przy tym mający bardzo ograniczone źródła finansowe.

Wynik konfrontacji zależy od tego, jak potoczą się losy opozycji narodowej. Czy spodziewany wzrost skierowanej na nią agresji spowoduje wzrost odporności i zdolności organizacyjnej? Czy zostaną przezwyciężone słabości merytoryczne? Czy powstanie potrzebne zaplecze finansowe? Można oczekiwać wielu spektakularnych konfliktów bieżących, lecz odpowiedzi na te pytania uzyskamy dopiero po kilku latach.

Tym uważniej powinniśmy obserwować sytuację i przyczyniać się do wspierania pozytywnych działań i tendencji.

***

W jubileuszowym numerze EEM przypominamy kilka wcześniej opublikowanych tekstów, których aktualność raczej wzrosła.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

Redakcja EEM

Logowanie