Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Kryzys wartości

2019-01-25

Nieraz potrzeba dopiero silniejszych wstrząsów społecznych, aby ujawnić zło, które powoli zagnieździło się w obyczajach i które potem tak trudno wykorzenić
O. Jacek Woroniecki: Podstawy kultury katolickiej

Długotrwały kryzys ekonomiczny i moralny w Polsce ponownie wywołuje  problem kryzysu wartości. W tym zakresie niepodzielnie panuje dezorientacja i zagubienie. Dlatego warto odwołać się do najbardziej dojrzałych i przemyślanych rozważań prof. Włodzimierza Bojarskiego, zamieszczonych w poprzedniej edycji Biuletynu EEM pt. „Światowa agresja cywilizacyjna przeciw wartościom”.

Naszym zdaniem, niezwykle ważnymi i zasługującymi na szczególną uwagę stwierdzeniami prof. Bojarskiego są przede wszystkim: 1) wskazanie na agresywny charakter niszczenia wartości narodowych i katolickich w Polsce, 2) konieczność identyfikacji rzeczywistych agresorów. Odbiega to od asekuracyjnego omijania tych dwóch – niebezpiecznych(sic!) -  aspektów obecnego kryzysu wartości. Omijanie tych aspektów jest widoczne nawet w ostrej i wnikliwej, lecz „zawieszonej w powietrzu” krytyce zjawisk destrukcyjnych, które podważają dorobek historyczny i fundamentalne znaczenie tradycyjnych wartości. Jakże łatwo powiedzieć, że źle się dzieje (powtarzając za Gallem Anonimem: „wiara wierności nie płodzi”) i na tym poprzestać. Tymczasem wskazanie, że mamy do czynienia z zorganizowaną i od wielu lat konsekwentnie realizowaną agresją,  jest nie tylko uzupełnieniem wspomnianej krytyki, lecz także istotną zmianą ogólnego punktu widzenia. Agresji należy się skutecznie przeciwstawić, a do tego konieczne jest wskazanie agresorów, tj. światowej oligarchii finansowej i łańcucha zagranicznych i krajowych ogniw pomocniczych. W tym świetle, same ubolewania czy dramatyczne rozdzieranie szat nad kryzysem wartości wydają się miałkie, a niekiedy tchórzliwe. 

Tylko taki punkt widzenia bezpośrednio prowadzi do poszukiwania sposobu i form kontrakcji, czyli otwiera, a nie zamyka perspektywy, przeciwdziałania agresji.

Z naszego punktu widzenia ważne jest podkreślenie silnego związku pomiędzy kryzysem ekonomicznym i kryzysem wartości. Kryzys gospodarczy grozi dziełom człowieka. Kryzys moralny, zwłaszcza dotykający młodsze pokolenie, grozi samemu człowiekowi. Łącznie te dwa kryzysy tworzą piorunującą mieszankę.
Bezpłodne ubolewanie nad kryzysem wartości wynika z rozpatrywania tego kryzysu „samego w sobie”, bez uwzględnienia kontekstu instytucjonalnego i gospodarczego. Jednym z najważniejszych elementów tego kontekstu jest właśnie fenomen światowej oligarchii finansowej, która wywołała największy w historii nowożytnej globalny kryzys ekonomiczny. Kryzys, który rujnuje Polskę, o czym zazwyczaj się milczy.   

Nawet w wypowiedziach niektórych hierarchów Kościoła w Polsce najbardziej widoczny wymiar kryzysu ekonomicznego, jakim jest nędza szerokich rzesz ludności, jest traktowany powierzchownie. Słychać, że prawdziwą biedą nie są „takie czy inne trudności”, lecz są nią „przede wszystkim ludzie duchowo chorzy, jest nią zniechęcenie, brak wyciągnięcia dłoni do drugiego człowieka, brak stanięcia w prawdzie i prywata”. W takich wypowiedziach uwidacznia się  niezrozumienie  znaczenia oraz skali trudności materialnych, politycznych i instytucjonalnych życia w Polsce, czyli w istocie rzeczy do zaciemnienia kryzysu ekonomicznego i moralnego, a zarazem do obciążania za wszystko wyłącznie ludzką słabość.   

Jak dowodzi tego prof. Bojarski, problem kryzysu wartości powinien mieć konkretne znaczenie. Jego wypowiedź jest konkretna, a nie abstrakcyjna. Wiemy, że zależności między ekonomicznym i moralnym wymiarem obecnego kryzysu w Polsce są bardzo silne. Wiemy, że bez przezwyciężenia kryzysu w wymiarze moralnym przezwyciężenie kryzysu ekonomicznego jest mało realne, chociaż podobne złudzenie  występuje wśród tzw. „ekonomicstów”, tj. znawców podręcznikowej, anglosaskiej „economics” (wypranej z elementu moralnego). Wiemy również, że bez umiejscowienia „kryzysu wartości” w złożonym kontekście ekonomicznym, historycznym i kulturowym, jest to kryzys „wartości” nie ustalonych; niejednoznacznych  i pozbawionych sensu zarówno w życiu  indywidualnym, jak  i społecznym.
 
(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)
Redakcja EEM

Logowanie