Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Uwagi o krytykach polskiego nacjonalizmu

2018-06-14

Od jesieni 2017 roku obserwujemy w Polsce chaos pojęciowy, który generują politycy, media, organizacje pozarządowe „walczące o demokrację” lub lewicowe, a przede wszystkim agentury zagraniczne.
 
Ich celem jest „wymazanie” wiedzy historycznej i wprowadzenie na jej miejsce prymitywnych opinii i skojarzeń. Dotyczy to istoty świadomości narodowej, a mianowicie nacjonalizmu. Mimo szczerych wysiłków znanych historyków przywołujących wyjaśnienia wybitnych Polaków, czym jest polski nacjonalizm, kampania dezinformacji trwa nadal. Okazuje się więc, że nie chodzi o prawdę historyczną. Świadczy o tym choćby unikanie dyskusji z ludźmi uznającymi nacjonalizm za naturalny i konieczny aspekt życia narodowego. Jest to bezkompromisowe (by nie powiedzieć: walczące) stanowisko potępiające polski nacjonalizm jako zjawisko ekstremalnie niebezpieczne, zgoła faszystowskie, rasistowskie i antysemickie. Chociaż nikt poważny tych bzdur w Polsce nie traktuje serio, wskazują one dobitnie na obecny stan władzy politycznej, co powinno skłaniać do zastanowienia nad przyczynami jej antynarodowego charakteru.
Przypomnijmy więc, że wobec polskiego nacjonalizmu już w latach komunizmu dominowała postawa skrajnie negatywna, czyli politycy, dziennikarze i niektórzy biskupi publicznie potępiający nacjonalizm, kontynuują ukształtowany przez dziesiątki lat nurt walki z „odchyleniem nacjonalistycznym”, czyli z tzw. gomułkowszczyzną. Aby jednak wyjaśnić, skąd się bierze ciągłość tego nurtu, warto zatrzymać się nad dwoma zagadnieniami. Pierwszym jest zagadnienie podstawowe: czy pranie świadomości narodowej i wprowadzenie do niej negatywnego stereotypu nacjonalizmu było wykorzenieniem nacjonalizmu? Takie wrażenie mogło być udziałem znacznej części zwolenników walki z „odchyleniem nacjonalistycznym”, skoro w wielu oficjalnych publikacjach pisze się o odrodzeniu nacjonalizmu, a nie o jego ciągłości. Nawet jeśli deformowanie świadomości społecznej przyniosło pożądane skutki (tak to niestety wygląda), rzecz nie dotyczy jedynie sfery świadomości. Nacjonalizm jest bowiem przede wszystkim elementem bytu narodowego. Aby wykorzenić nacjonalizm, trzeba zniszczyć naród.

Jeżeli nacjonalizm sprowadza się do sfery świadomości ludzi, walka z nacjonalizmem może być usprawiedliwiana krytyczną oceną tej świadomości i dążeniem do jej ulepszenia. To łatwo przełknąć. Jeżeli natomiast nacjonalizm jest przede wszystkim formą bytu narodowego, walka z nacjonalizmem jest przejawem tendencji skrajnie antynarodowych. Tego łatwo przełknąć nie można.

Nacjonalizm i internacjonalizm
Kluczową, lecz na ogół niedocenianą kwestią jest wyjaśnienie stosunku między nacjonalizmem i internacjonalizmem. W latach powojennych można ustalić funkcjonowanie dwóch systemów ideologicznych, których podstawowym elementem był internacjonalizm: systemu komunistycznego i systemu neoliberalnego. Gdy idzie o system komunistyczny, wiele kwestii zostało wyjaśnionych. W szczególności, iż edukacja młodzieży miała na celu krzewienie postaw internacjonalistycznych. Z tego punktu widzenia idee narodowe były szczególnie ostro zwalczane. Starano się również doprowadzić do rozerwania związku między patriotyzmem (miłością ojczyzny) i nacjonalizmu (miłością narodu), lansując absurdalne „koncepcje patriotyzmu”. Spowodowało to braki wychowania patriotycznego. Z kolei, gdy chodzi o system neoliberalny, początkowo sytuacja nie przedstawia się tak jednoznacznie. System liberalny składa się z dwóch nurtów: tradycyjnego i współczesnego. W nurcie tradycyjnym, dominującym jeszcze do lat 80-tych ubiegłego wieku, nadrzędnym kryterium oceny procesów społeczno-gospodarczych było kryterium interesu narodowego. Najwyraźniej widać to było w ekonomii liberalnej, która rozpatrywała zjawiska ekonomiczne przez pryzmat rozwoju gospodarki narodowej (warto podkreślić: NARODOWEJ). Natomiast w nurcie współczesnym liberalizmu, który trafnie określany jest mianem neoliberalizmu, kryterium interesu narodowego zostało wykreślone, szczególnie ze słownika ekonomicznego. Rozwój gospodarek narodowych miał być zjawiskiem wtórnym, zależnym od liberalizacji gospodarki światowej (co okazało się oszustwem). Zwracamy uwagę na ten fakt nieprzypadkowo, gdyż ukazuje on istotę konfliktu ideowego i politycznego we współczesnym świecie. Neoliberalizm jest ideologicznym i politycznym projektem liberalizmu internacjonalistycznego, skrajnie wrogiego wobec wszelkich aspiracji narodowych. Jego celem politycznym było niszczenie wszystkich warunków życia narodowego, zwłaszcza suwerenności politycznej i ekonomicznej, kultury narodowej, a także wychowania patriotycznego. Oznacza to, że neoliberalizm sprowokował silny konflikt pomiędzy międzynarodowymi organizacjami i neoliberalnymi rządami a coraz dotkliwiej ograniczanymi i niszczonymi wspólnotami narodowymi. W tej sytuacji - zaostrzonej w latach 2007-2016 przez światowy kryzys ekonomiczny - doszło do skrajnej marginalizacji wychowania patriotycznego. Znalazło to odzwierciedlenie w przekonaniu, że jedynym obszarem wychowania patriotycznego jest instytucja rodziny (do pewnego czasu). Nie bacząc na fakt, że osłabienie przez neoliberalne rządy bytu narodowego uniemożliwia rodzinom niezależne wykonywanie tej funkcji wychowawczej. Natomiast instytucje publiczne czuły się zwolnione z funkcji wychowania patriotycznego młodzieży, a często upowszechniały przewrotnie, postawy anty-patriotyczne.

W neoliberalnej krytyce „nacjonalizmu” podstawowe znaczenie miało tłumienie społecznego oporu przeciw ograniczaniu warunków życia narodowego. Na czoło wysunięto dwie fałszywe argumentacje. Pierwszą z nich była „teoria” zmierzchu państw narodowych, której upowszechnienie umożliwiało bagatelizowanie znaczenia państwowości jako formy organizacyjnej życia narodowego. Druga argumentacja dotyczy bezpośrednio omawianych tutaj zagadnień, a mianowicie eksponowanie wspomnianego oporu społecznego jako przejawów „nacjonalizmu” (w najgorszym znaczeniu tego słowa). Fałsz jest oczywisty; na miejsce ideologii nacjonalistycznej podstawiono wszelkie przejawy protestu społecznego wobec hegemonii ideologii i polityki neoliberalnej. Dodajmy, że nie był to margines krytyki nacjonalizmu w Polsce, lecz w istocie rzeczy główne” pole walki z polskim nacjonalizmem”. Trudno nie zauważyć, że insynuacje zastąpiły argumenty, zaś krytyka nabrała agresywnego i cynicznego charakteru, dążąc do wiktymizacji narodu polskiego.

W latach 2009-2016 obserwujemy w Polsce wzmocnienie narodowego nurtu politycznego, wyrażające się w sprzeciwie wobec antynarodowym rządom. Jak można się było spodziewać, ożywienie narodowego nurtu politycznego, skupiającego głównie młodzież, spotkało się z odwetowymi działaniami represyjnymi (zwłaszcza policyjnymi i sądowymi), a także z agresywnymi atakami prorządowych mediów – działaniami przeprowadzanymi ze stanowiska neoliberalnego. Główna przyczyna odwetu nie leży w różnicy poglądów. Narodowy nurt polityczny ma z natury rzeczy charakter demokratyczny, co zagraża rządzącym kręgom politycznym, trzymającym się przy władzy dzięki fasadowej demokracji.

Opór przeciwko polityce antynarodowej w Polsce jest naturalną reakcją społeczną. Kryzysowa sytuacja w Polsce bezspornie uzasadnia ten opór, szczególnie młodego pokolenia Polaków, które zostało najbardziej dotknięte agresywną polityką neoliberalną. Zarzuty wobec tego oporu nie mają żadnego sensownego uzasadnienia, lecz jedynie kompromitują ludzi stawiających te zarzuty.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

Logowanie

Biuletyn EEM nr 5/2018 (56)