Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Krucha władza (komentarz)

2017-06-02

W publikacji „Koniec miodowego miesiąca” zwróciliśmy uwagę na mechanizm zaprogramowanej wymiany rządów w Polsce, które stosunkowo szybko „zużywają się” wskutek niezdolności przezwyciężenia przyczyn regresu gospodarczego, będącego skutkiem nieustannej grabieży polskiej gospodarki oraz wyzysku polskiej siły roboczej.

Mechanizm ten jest ukryty pod parawanem demokracji wyborczej, co umożliwiało jego długotrwałe funkcjonowanie.

Wspomniany mechanizm stanowi integralny składnik globalizacji, której rdzeniem była ideologia neoliberalna, czyli nie jest to „produkt polski”, lecz narzucony z zewnątrz mechanizm sprawowania władzy.

Kamieniem węgielnym neoliberalnej ideologii było przekonanie, iż jej respektowanie zapewnia wzrost gospodarczy. Dlatego kolejne rządy w Polsce musiały, wbrew prawdzie, świadczyć, iż polska gospodarka rozwija się i ma przed sobą obiecujące perspektywy. Ale globalny kryzys ekonomiczny bezpowrotnie podważył przekonanie o globalizacji jako „konieczności dziejowej” , a przede wszystkim doprowadził do kompromitacji i upadku ideologii neoliberalnej. Reakcje polityków Polsce na tę przełomową zmianę geopolityczną są zaskakująco jednomyślne i zarazem… absurdalne.

Po pierwsze, niezależnie od różnic i sporów trzymają się nadal tezy o wzroście gospodarczym Polski, tym razem jako „ nadzwyczajnym fenomenie” (w porównaniu z innymi gospodarkami Zachodu). Nadal posiłkują się zubożoną i tendencyjną statystyką ekonomiczną, co musi się dla nich źle skończyć (co najmniej kompromitacją). 

Po drugie, bagatelizują globalny kryzys ekonomiczny (jakby nic się nie stało), zaś w szczególności nawet najostrzejsze objawy kryzysu w Polsce. To zaś oznacza schizofrenię polityczną, bowiem ich kontakt z rzeczywistością jest beznadziejnie słaby.

Po trzecie, są orędownikami i strażnikami systemu demokratycznego, który… nie istnieje. System ten został bowiem skutecznie ( w skali globalnej i lokalnej) przeobrażony w system rządów oligarchii światowej.

Po czwarte, epatują polską opinię publiczną optymizmem, choć to coraz gorzej (lub śmieszniej) im wychodzi. Zachowują się niepoważnie. Dziś dobrze wiemy, że od 1989 roku jesteśmy karmieni rożnymi bajkami, jakie mamy rzekomo duże tempo wzrostu i świetne perspektywy ekonomiczne. Zawsze bajki te odchodziły w niepamięć, a na ich miejsce pojawiały się nowe, chociaż żadnych czynników wzrostu nie można było znaleźć nawet przez szkło powiększające. Skutki tego obserwujemy dzisiaj. Gospodarka polska składa się głównie z zagranicznych nieruchomości, koncernów, sieci handlowych oraz taniej siły roboczej. Kolejna bajka mówi, że te skutki można stopniowo przezwyciężyć, nie ruszając obecnego mechanizmu politycznego i interesów zagranicznych .

Wspomniany wyżej mechanizm obecnie zawodzi. Praktycznie pod parawanem demokracji można było dotychczas ukryć nawet najbardziej przestępcze działania polityczne i gospodarcze. Przypadek likwidacji przemysłu stoczniowego jest szokującym świadectwem niezwykłego cynizmu i demoralizacji rządzących polityków. Przypadek wprowadzania (tylnymi drzwiami) GMO jest kolejnym świadectwem cynizmu i demoralizacji. Ale w drugim przypadku opór społeczny jest znacznie silniejszy i bardziej skuteczny, ponieważ ludzie rozpoznają już zakulisowy mechanizm „demokracji wyborczej”. Lepiej dostrzegają fałszywą grę.

Spada poziom pobożnych życzeń, z którymi ludzie odnoszą się do rządzących. Toteż nie jest jasne, czy „dobra zmiana” Prawa i Sprawiedliwości jest zapowiedzią powrotu do tradycyjnych zasad polityki narodowej, czy tylko wyrazem konieczności liczenia się rządzących ze wzrastającym niezadowoleniem i oporem społecznym.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

Redakcja EEM

Logowanie