Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Globalne nierówności ekonomiczne

2017-03-22

Musimy przywrócić rzeczywiste znaczenie stosunkom własności. Ignorowanie tych stosunków jest jednym z głównych powodów degradacji myśli ekonomicznej, społecznej i politycznej. Kwestia stosunków własności jest oczywiście złożona; tak więc teraz ograniczymy się do jednego z podstawowych aspektów tego problemu.

Jest nim aspekt nierówności ekonomicznej.  

Już w opublikowanym w 2014 roku raporcie „Praca dla nielicznych. Polityczne przejęcia i nierówności ekonomiczne” opracowanym przez zespół pod kierunkiem naukowym Ricardo Fuentes-Nieva z sieci społecznej OXFAM znajdujemy alarmujące dane o nierównościach ekonomicznych w świecie. Raport zawiera informację, iż bogactwo świata jest podzielone na dwie części: prawie połowa (46%) należy do jednego procenta najbogatszych, druga połowa należy do pozostałych dziewięćdziesięciu dziewięciu procent. Raport przypomina, że wcześniej World Economic Forum uznał to za główne zagrożenie dla ludzkiego postępu. Na marginesie warto dodać, że w warunkach globalnego kryzysu społeczno-ekonomicznego idee „ludzkiego postępu” są co najmniej przestarzałe (faktycznie wspomniane zagrożenie stało się rzeczywistością). Najważniejszym elementem omawianego raportu jest ukazanie mechanizmu destrukcji społecznej, który powstaje wskutek ekstremalnych nierówności społecznych. Autorzy raportu twierdzą nie tylko, iż tak duża koncentracja własności w rękach niewielkiej grupy ludzi  stanowi prawdziwe zagrożenie dla systemów politycznych i gospodarczych. Twierdzą również, że często występuje współzależność między nierównościami ekonomicznymi i przejęciami politycznymi. Pozostawione bez kontroli instytucje polityczne stają się słabe i „rządy w przeważającym stopniu służą interesom elit gospodarczych na szkodę zwykłych obywateli”.

Przypomnijmy dominujące do niedawna stanowisko neoliberalnych ekonomistów. Z ich punktu widzenia nierówności ekonomiczne wskutek globalizacji rynku miały ulegać zmniejszeniu. Tymczasem jest odwrotnie. Jak piszą autorzy raportu, 7 na 10 osób żyje w krajach, w których nierówności ekonomiczne w okresie ostatnich trzydziestu lat pogłębiły się. W tym okresie udział przychodów 1 procenta najbogatszych ludzi wzrósł w 24 krajach (spośród 26 badanych). Także często głoszone poglądy, jakoby nierówności ekonomiczne przyczyniały się do wzrostu gospodarczego są brane z księżyca. Obecna koncentracja bogactwa grozi wykluczeniem setek milionów ludzi z pracy i  korzystania z osobistych uzdolnień, talentów czy kreatywności; to jest czynnik kryzysu ekonomicznego.

Wielka własność przechwytuje władzę polityczną, nagina normy społeczne do dalszego faworyzowania ludzi bogatych. Prowadzi w konsekwencji do erozji demokracji. Nie można mieć demokracji i koncentracji bogactwa. „Ludzie są coraz bardziej oddzieleni od władzy gospodarczej i politycznej, co nieuchronnie potęguje społeczne napięcia i zwiększa  ryzyko załamania społecznego”. Tutaj także warto dodać uwagę: nie chodzi bynajmniej o prezentowanie poglądów politycznych, lecz o opis badanych faktów. To nie jest więc ani symptom lewicowości ani odstępstwo od przekonań prawicowych.

Wpływ wspomnianych wcześniej przejęć politycznych jest szczególnie widoczny. Dotyczą one zarówno krajów bogatych, jak i biednych. Deregulacja finansów, tendencyjne systemy podatkowe, ułatwienia inwestycyjne, rygory oszczędnościowe, eksploatacja zasobów naturalnych, to tylko niektóre przykłady przytoczone w raporcie. Nic dziwnego, że zjawisko to rodzi   przekonanie o istnieniu nieuczciwych form wzbogacania się.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

K. T.

Logowanie