Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Bezpowrotny upadek neoliberalizmu

2016-11-22

Myślenie jest formowaniem rzeczywistości, a to wiele znaczy. Neoliberalizm zdominował myślenie ekonomiczne, najpierw w zachodniej części świata, a przed dwudziestoma laty został w Europie Środkowej i Wschodniej odebrany jako atrakcyjna alternatywa ekonomii marksistowskiej.

Obecnie – wskutek wielkiego kryzysu ekonomicznego - nastąpił ostateczny i nieodwracalny upadek neoliberalizmu. To jednak nie oznacza, że narody zostały uwolnione od jego obecności, tak jak zawalenie się niebezpiecznego mostu nie oznacza, iż przeprawa przez rzekę stała się łatwiejsza. Jest to ruina, którą trudno usunąć, aby na jej miejscu stanęło coś nowego.

Odrzucenie neoliberalizmu nie jest proste, gdyż głęboko zakorzenił się w potocznym, czyli naszym, myśleniu, a także w naszych postawach wobec świata i w naszych zachowaniach.

Paradoksalnie, wyjaśnia to powszechną bezradność, kierowaną błędnie wobec zewnętrznych objawów kryzysu ekonomicznego, a nie wobec tkwiących w nas resztek neoliberalizmu. Większość ludzi przyjmowała ekonomię neoliberalną intuicyjnie, czyli bez zrozumienia jej wartości doktrynalnej oraz praktycznego znaczenia. Nie mogła też prześledzić ewolucji, jaka się dokonywała w ekonomii liberalnej w ciągu ostatniego półwiecza. Wreszcie, nie była zdolna ocenić jej wpływu na życie społeczne i gospodarcze, w tym na swoje życie osobiste. W normalnych warunkach tego rodzaju ograniczenia nie mają większego znaczenia, gdyż wspólnota poglądów zdaje się zawierać mądrość zbiorową, a ściślej biorąc – zaufanie do społeczeństwa i instytucji. Jednak obecnie upadek neoliberalizmu zasadniczo podważył to zaufanie.

Problem trzeba postawić zdecydowanie i ostro. Bez terapii odwykowej nie jest możliwe pozbycie się toksycznych składników neoliberalizmu z naszych myśli, postaw i zachowań. A więc nie jest możliwe także odzyskanie zaradności i sił do przeciwstawienia się negatywnym konsekwencjom kryzysu.

Na czym więc owa terapia odwykowa powinna polegać? Na intensywnym wysiłku zbiorowym zmierzającym do wypracowania alternatywy wobec neoliberalizmu, która odpowiadałaby faktycznym potrzebom rozwoju społecznego. Aby jednak wysiłek ten mógł zostać podjęty, spełniony musi zostać warunek konieczny. Tym warunkiem jest zastąpienie intuicyjnej, powierzchownej krytyki ekonomii neoliberalnej krytyką gruntowną, ukazującą faktyczne znaczenie, obraz i ewolucję neoliberalizmu w świecie, w układzie krajów europejskich i oczywiście we własnym kraju.

Wbrew pozorom, nie jest to wyłącznie zadanie ekonomisty. Cóż z tego, że kilku ekonomistów uzyska wiedzę o upadającej doktrynie ekonomicznej? Taka wiedza nie przekłada się samoistnie na wiedzę, która umożliwiłaby innym ludziom przestawienie się na nowe tory. Ekonomiści mogą ułatwić odkrycie uproszczeń i deformacji kryjących się w dotychczas przyjmowanych powszechnie, lecz błędnych poglądach. Mogą stworzyć platformę, która pozwoli w przyszłości na szersze zaangażowanie wielu środowisk społecznych i zawodowych w budowanie nieodzownego myślenia społecznego. Jednak wymaga to od wielu ludzi samodzielnego, krytycznego myślenia, a czasem nawet przebudzenia ze stanu bezmyślności. Każdy musi być swoim zwrotniczym.

Istota historycznego sukcesu neoliberalizmu
Przed omówieniem neoliberalnej doktryny ekonomicznej i jej tragicznych dla świata skutków, warto podkreślić jej najistotniejsze aspekty. Na ogół bowiem krytyka neoliberalizmu jest bardzo rozproszona, co sprawia wrażenie, iż dotykane są jej różnorodne strony, być może tendencyjnie wybrane. Otóż w neoliberalnej doktrynie ekonomicznej splatają się dwa szczególne wątki o daleko idących konsekwencjach praktycznych: apologetyka rynku oraz skrajny indywidualizm. Pozornie są one niewiele znaczące i mogą uchodzić za unowocześnioną wersję starej angielskiej ekonomii klasycznej. Z takiej właśnie pozycji zazwyczaj ujmowana jest neoliberalna ekonomia. Tymczasem skutki praktyczne są poważne.

Apologetyka rynku oznacza, że bez zastrzeżeń akceptuje się wizję świata, w którym podstawowe procesy przebiegają spontanicznie, a więc nie są rezultatem z góry założonych projektów politycznych. Jest więc jasne, że takie projekty wypadają poza obręb rozważań ekonomicznych jako zjawiska anormalne lub co najmniej niepożądane. Tak więc skoncentrowanie zainteresowania na zjawiskach rynkowych, które mają niejako wyczerpywać cały zakres wiedzy ekonomicznej, stanowi wspaniałą kryjówkę dla prowadzonych w wielkiej skali interesów ekonomicznych i politycznych. Są one lekceważone, jak na przykład zawłaszczanie zasobów naturalnych w krajach poddanych silnym wpływom ekonomicznym i politycznym potęg gospodarczych, albo są fałszywie przedstawiane jako zjawiska rynkowe, jak na przykład powszechne określanie mianem rynku finansowego międzynarodowych korporacji finansowych. Ale nawet jeśli trafi się na rozważania ukazujące podobne sytuacje „antyrynkowe”, to staje się niemożliwe ich sensowne przedstawienie bez naruszenia podstaw doktrynalnych ekonomii, co było uznawane za obrazoburcze. Dalej, apologetyka rynku minimalizuje także znaczenie sektora publicznego, czyli sektora nierynkowego. To nie tylko uzasadnia ograniczenie zakresu i funkcji sektora publicznego, co miało miejsce we wszystkich krajach, w których neoliberalizm święcił tryumfy. To również potraktowanie sektora publicznego, a zwłaszcza świadczeń socjalnych, opieki zdrowotnej, edukacji oraz obronności, jako terenu myśliwskiego dla wielkich korporacji i lokalnych układów mafijnych.

Takie rażące nadużycia ekonomii służące usprawiedliwieniu fałszywej interpretacji procesów gospodarczych byłyby niemożliwe, gdyby nie jedna podstawowa cecha ekonomii neoliberalnej: ignorowania rzeczywistości. Tylko dlatego, że na miejsce rzeczywistości mogła ona sprytnie podłożyć swoje „uniwersalne zasady” ekonomiczne, możliwe było forsowanie tej ekonomii jako nauki i zbioru wytycznych dla polityki.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

T.Z.

Logowanie