Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

O Auguście Cieszkowskim

2014-02-01

Dwusetna rocznica urodzin Augusta Cieszkowskiego skłania do pytania o współczesne znaczenie  jego myśli filozoficznej i ekonomicznej.  Nie powinno być wszakże wątpliwości, że zarówno jego dorobek teoretyczny i praktyczny, jak dorobek całego łańcucha Wielkich Polaków, powinien być bardziej doceniany w polskim społeczeństwie.

Dwie odległe epoki historyczne – Świętego Przymierza i Powstania Listopadowego mają więcej wspólnego ze współczesnym stanem Europy i Polski, aniżeli na ogół się sądzi. Ich wspólnym mianownikiem jest globalny kryzys społeczno-ekonomiczny, który nie sprowadza się bynajmniej do zagrożeń (ekonomicznych, narodowych itd.), lecz jest również potężnym kryzysem duchowości. Z wielkim kryzysem łączy się zawsze ostre zawężenie pola aktywności, a wskutek tego rosnąca potrzeba jej odzyskania. Potrzebna jest wówczas pilnie filozofia czynu, który odwróciłby trendy niebezpieczne i dolegliwe społecznie, gospodarczo i politycznie. 
 
W tym historycznym kontekście bardzo wyraźnie rysuje się nadzwyczajna zbieżność poszukiwania odpowiedzi na kryzys przez Benedyka XVI oraz polskich myślicieli doby popowstaniowej, chociaż równie dobrze widoczne są różnice. Najważniejszym, moim zdaniem, wspólnym elementem tych odpowiedzi jest uznanie, iż jedyną szansą wyjścia z wielkiego kryzysu jest odzyskanie siły miłości, co dzisiaj, ale również w latach życia Augusta Cieszkowskiego, nie było łatwe do przyjęcia.
 
Porównując dwie odległe epoki historyczne, nie wystarczy oczywiście zasygnalizowanie trudnej, kryzysowej sytuacji. Z perspektywy polskiej, różnica jest znaczna. Powstanie listopadowe wyeliminowało wszelkie wątpliwości co do upadku Rzeczypospolitej. Stworzyło zatem jakościowo nową, a zarazem dramatyczną sytuację,  której gruntowne przemyślenie było konieczne dla uchwycenia choćby nikłej szansy odzyskania niepodległości Polski. Współcześnie w Polsce takiej jednoznaczności nie ma, a  do istniejącej sytuacji ma zastosowanie szeroki wachlarz interpretacji: od świadomości utraty suwerenności ekonomicznej i narodowej, poprzez postrzeganie jedynie zagrożenia jej utratą, aż do opinii, jakoby tych zagrożeń nie było. Są to interpretacje nie tylko sprzeczne ze sobą. Są to różnice wskazujące na głębokie podziały i rozdarcie społeczeństwa. Nie ma jeszcze w dzisiejszej Polsce takiej ostrogi, która by pobudzała do głębszego myślenia.   
 
Bardziej podobna jest natomiast sytuacja zewnętrzna Polski w dwóch porównywanych epokach, zwłaszcza w skali europejskiej. Wtedy i współcześnie powstają w Europie wielkie bloki polityczne, poprzednio Święte Przymierze, a współcześnie Unia Europejska, obydwie – paradoksalnie – zainspirowane duchowością katolicką. Jednak dramat Polski po powstaniu listopadowym był pod tym względem bez porównania bardziej bolesny. Ówczesny Papież Grzegorz XVI potępia powstanie listopadowe, co jest błędne i krzywdzące. Dramat ten ma poważne konsekwencje. Uświadamia bowiem ówczesnym Polakom, jak bardzo krucha jest polityka Kościoła katolickiego. Toteż późniejsza religijność przywódców duchowych Polaków nie mogła być oparta na zaufaniu do Watykanu oraz hierarchii duchownych katolickich w Polsce, którzy odsunęli się od powstania narodowego. Następuje rozdzielenie Objawienia Bożego i działalności Kościoła, traktowanego w duchu posłuszeństwa, ale przede wszystkim w duchu miłości w prawdzie. August Cieszkowski wyraża to następująco: ”… Kościół Chrześcijański, owa widoma figura niewidomego dotąd Królestwa Bożego, ów zadatek oczekiwanego dziedzictwa, przez rozmaite co do czasu przechodził formacje i nader różnorodne co do miejsca obejmował żywioły”.
 
Wywołuje to oczywiście szereg kontrowersji – zwłaszcza toczących się wokół czterech tomów „Ojcze Nasz”, w których August Cieszkowski zawarł swoje najważniejsze przemyślenia religijne. Tym niemniej, słowa „Ojcze Nasz” są… filozofią życia społecznego polską i katolicką pomimo wszystkie uprawnione wątpliwości” (cyt. za Ignacym Chrzanowskim). 
 
Święte Przymierze jest nieprzypadkowo porównywane tutaj z Unią Europejską.  „ Historia Świętego Przymierza, jednego z najpiękniejszych kosmopolitycznych pomysłów, spełzłych niestety na niczym, dostatecznie nam dowodzi, czego po dotychczasowych dyplomatycznych kolejach spodziewać się można.-Piękny ten czyn publicznego chrześcijaństwa został tylko pięknym na papierze, a szkaradnym w wykonaniu, bo dyplomacja, której wykonanie tegoż powierzono pozostała czym była: - w istocie pogańską” a dalej „… jeżeli mamy czekać odrodzenia państw dzisiejszych i samej polityki, - niestety długo będziemy czekali”. Te i inne słowa Cieszkowskiego śmiało można odnieść również do Unii Europejskiej.
***
 
Kwestie narodowe były bez wątpienia bardziej wnikliwie traktowane wówczas. Patriotyzm, wypływający z chrześcijańskiej miłości do Ojczyzny jest przezwyciężeniem nacjonalizmu, który jest jego wersją pogańską. Takie stanowisko ma doniosłe konsekwencje. Przede wszystkim porządkuje wspomniane kwestie i  ogranicza tendencyjne interpretacje polskiej myśli narodowej. Nadaje patriotyzmowi konkretny wymiar religijny, a jednocześnie aktywny i społeczny. O tym powinni pamiętać zwłaszcza hierarchowie Kościoła w Polsce, którzy wskutek ignorowania żywotnych kwestii narodowych, a nawet ostatnio wskutek wspierania antynarodowej polityki władz krajowych, tracą przywództwo duchowe. 
 
Tak jak z całą mocą powinniśmy zwalczać stawiający naród ponad Bogiem patriotyzm pogański, tak z równą mocą powinniśmy krzewić polski i katolicki  patriotyzm, którego historyczne korzenie odkrywamy w dziełach wielkich Polaków.
 
(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)
 
Prof. dr hab. Artur Śliwiński

Logowanie