Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Prof. S. Głazjew o ludobójstwie we współczesnej Rosji

2013-10-03

Polecamy fragment książki „Ludobójstwo” rosyjskiego profesora ekonomii Siergieja Głazjewa (obecnie doradcy prezydenta Władimira Putina) wydanej w 1998 roku w Moskwie.

Przypomnijmy, że nasz kraj dołączył w 1954 roku do międzynarodowej konwencji Narodów Zjednoczonych "W sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa." Zgodnie z konwencją, ludobójstwo jest uznane za zbrodnię "w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich". Konwencja wyraźnie podkreśla, że ludobójstwo nie musi oznaczać stosowania przemocy fizycznej i przebiegu wojny. Dokumenty konwencji kryminalnej, w szczególności uwzględniają "rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego” i "stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy".

Chociaż określenie ludobójstwa obejmuje element zamiaru, tj. świadomego popełnienia zbrodni przeciwko dużym grupom ludności, w praktyce nie zawsze polityka ludobójstwa uznawana jest przez prowadzących taką politykę, a tym bardziej nie jest otwarcie przez nich deklarowana. Może kryć się za dość szacownymi hasłami reform na korzyść społeczeństwa w celach wolności i sprawiedliwości społecznej. Wiele rzeczywistych wspólników zbrodni może "ignorować" realne konsekwencje swoich działań, szczerze uznając się za bohaterów i dobroczyńców ludzkości. To nie przypadek, że najbardziej haniebne czyny ludobójstwa w historii świata prowadzone były "w imię" najbardziej szlachetnych i atrakcyjnych dla społeczeństwa celów. Ludobójstwo rewolucji francuskiej przeciw wpływowym grupom społecznym, a później po wojnach napoleońskich, przeprowadzono w imię ideału "wolność, równość, braterstwo". Ludobójstwo rdzennej ludności Ameryki Północnej odbyło się w imię postępu. Ludobójstwo duchowieństwa, szlachty, kupców i chłopów w latach 1917- 37 w Rosji podejmowano w imię uniwersalnej sprawiedliwości i szczęścia. I nawet hitlerowcy przeprowadzili etniczne ludobójstwo przeciw wszystkim narodom Europy uzasadniane utopijnymi ideami formowania rasy "nadczłowieka".

Paradoksalnie, ideologicznym "cover" ostatniej fali ludobójstwa ludności Rosji w latach 1992-1998 była doktryna "wartości uniwersalnych", w centrum których znajduje się pojęcie prymatu praw człowieka w ustroju państwa i polityce. Jej sprawcom nie przeszkadzało, że realizacja doktryny została przeprowadzona z kolejnymi naruszeniami praw zdecydowanej większości obywateli rosyjskich do pracy, do edukacji, do samego życia. I zamiast uniwersalnych wartości dobra, sprawiedliwości i pokoju faktycznie dokonywało się w rosyjskiej polityce wpajanie wartości mizantropijnych, nienawiści, chciwości, korupcji, przemocy, zła i tyranii. W tym sensie, duchowi i po części genetyczni prekursorzy organizatorów współczesnej rewolucji rosyjskiej - przywódcy w dwóch rewolucjach 1917 i II Wojny Światowej - mają „godnych” następców. Osiem lat temu (w 1990 roku – red. EEM), ludobójstwo ludności rosyjskiej, w dłuższej perspektywie kosztujące naród rosyjski (jak ostrzegał wcześniej F. Dostojewski) 100 mln osób (zabitych i ludzi nienarodzonych), zostało rozpętane pod ideologiczną przykrywką "przezwyciężenie wiekowego zacofania Rosji," budowy "cywilizowanego", a następnie "najbardziej zaawansowanego" społeczeństwa powszechnego braterstwa, równości i szczęścia.

Ludobójstwo ludności rosyjskiej w latach 1992-98 przeprowadzono pod pozorem idei i krzewienia demokracji, stosując te same slogany o wolności i równości, zbliżenia do "cywilizowanych" krajów. Zdeformowana i często wprost urągająca rozumowi realizacja głoszonych wartości pozytywnych nie powinna dyskredytować ich prawdziwego sensu. Nie ma wątpliwości, że cara obalili spiskowcy, przywódcy "czerwonego terroru”, a także że ich współcześni następcy, ubierający się w togi demokratów i liberałów, działali nie w zgodzie, a przeciwko głoszonym wartościom. Ich faktyczną ideą była nienawiść do Rosji, wedle słów Trockiego - do „białych niewolników”.

Obecni następcy wpływowego organizatora wojny domowej w Rosji (1917-1923 - red. EEM) różnią się od niego tylko w formie głoszonych wartości; znaczenie rewolucji pozostaje to samo - zniszczenie Rosji.

Pełny tekst książki w jęz. rosyjskim znajduje się na stronie:
http://rus-sky.com/history/library/glazyev/genocide1.htm

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

Redakcja EEM

Logowanie

Biuletyn EEM nr 5/2018 (56)