Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Kto ci kradnie życie? (cz. V)

2012-11-30

To jest apel. Nie powiemy do kogo adresujemy ten apel, aby nikt nie czuł się urażony i zaczął się procesować. Ale nie idzie o niewielką grupę ludzi.

Nie chciało wam się zatroszczyć o Polskę, to dlaczego myślicie, że ktoś się o was zatroszczy?

Czy jesteście pewni, że nie warto dbać o to, aby być sobą, a nie szczurem?

Jak łatwo dało się was ogłupić, przekupić czy sprostytuować! Teraz wasza sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Straciliście to, co najważniejsze: wiarygodność w oczach własnych dzieci i wnuków. Nie sprostaliście wymogom stawianym przez naród. Nawet słowo „naród” stało się dla was obce, co oznacza, że z własnym narodem chyba nic was nie wiąże, że podążyliście egoistycznymi, ślepymi, wąskimi, krętymi, krótkimi ścieżkami.

Lakonicznie mówiąc, nie jest pewne, czy zasługujecie na normalne emerytury i na szacunek, historycznie i zgodnie z polską kulturą przysługujący ludziom starszym. Czy tylko na to łoże, którą sobie sami posłaliście? Wasze oburzenie na „reformę emerytalną” jest obłudne.

Koledzy wasi, którzy rozdzielali emerytury, których sami doprowadziliście do władzy, nie mają ani zamiaru, ani możliwości, aby spełnić wasze oczekiwania czy pretensje. To chyba jasne.

Młodzi pracownicy żyją jeszcze gorzej niż emeryci.

Może na nadchodzącą starość warto choćby starać się zmądrzeć ; przynajmniej zatroszczyć się o dzieci i wnuki dotknięte bezrobociem i niepewnością dotyczącą przyszłości. To może być niebotycznie trudne, skoro wcześniej nie nauczyliście się tego od swoich rodziców. Więc chociaż może powinniście popatrzeć na siebie refleksyjnie, a następnie na starość dokonać generalnego rachunku sumienia wobec Boga i Ojczyzny. Po to, by oczyścić się z grzechów przed nadchodzącą śmiercią, starając się choćby trochę zadośćuczynić tym wszystkim, którym wasz cynizm i głupota wyrządziły niepowetowane szkody; cząstkowo, bo całość przerasta wasze możliwości. Przecież to dzięki wam wielu porządnych ludzi też straciło pracę, zarobki, mieszkania, ziemię, godziwe plany emerytalne i opiekę publiczną. To wyście zmusili do emigracji dwa i pół miliony młodych ludzi.

Może zdążycie przekazać potomstwu gorzkie doświadczenie, ostrzec je przed waszymi błędami i czyhającymi na nie pułapkami, w które sami wpadliście tak głupio. Czasu macie mało. Biologia jest nieubłagana.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

A.S.

Logowanie