Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Reforma UE jest kwestią czasu

2010-08-03

Zarówno zwolennicy, jak i krytycy Unii Europejskiej, mają wiele powodów do ekscytacji. Dla jednych i drugich potencjalna katastrofa Europy przychodzi nie w porę, a jednocześnie zmusza do zasadniczej rewizji dotychczasowych poglądów.

Dla zwolenników Unii Europejskiej urosła ona do głównej idei rozwoju społecznego i gospodarczego, ale kryzys europejski zmusił ich do przyznania, że możliwości UE są mocno ograniczone zarówno przez realia wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Mechanizmy unijne zazgrzytały. Nie mogą już bronić istniejącego stanu rzeczy, ponieważ jest to odczytywane jako hamowanie koniecznych zmian i pogłębianie kryzysu. A to grozi pełną kompromitacją.

Dla krytyków Unii Europejskiej kryzys stał się sprawdzianem odpowiedzialności. Nie mają się z czego cieszyć: muszą wybrać między naciskiem na poprawę mechanizmów unijnych a jej rozpadem. Ponieważ walka z kryzysem „na własną rękę” jest czymś zgoła absurdalnym, opcja na poprawę mechanizmów unijnych wydaje się nieodzowna. Sceptycyzm europejski w takich krajach, jak Wielka Brytania czy Polska staje przed poważnym wyzwaniem. Kryzys UE i problemy z EURO powodują silne tendencje protekcjonistyczne w duchu „dwóch prędkości”. Mówiąc jaśniej, wzmagają widoczne w Niemczech i Francji tendencje do marginalizacji znaczenia pozostałych krajów członkowskich. W niedalekiej perspektywie wspomniana marginalizacja może stać się obustronna.

Reforma Unii jest kwestią czasu i wszyscy o tym wiedzą.

Rządy większości krajów europejskich sporo zainwestowały w powstanie i rozwój struktur unijnych, co powoduje pewna dwuznaczność. Jedni pytają o narodowe korzyści z przystąpienia do UE, które oczywiście w warunkach postępującego kryzysu ekonomicznego łatwo się rozwiewają, zaś drudzy wolą uznać stan obecny jako przejściowy, nie są skłonni do wyrzeczenia się oczekiwanych korzyści, tolerują improwizację akcji przeciwkryzysowych.

Jak wspominaliśmy poprzednio, obecny kryzys ekonomiczny ujawnił niezdolność Unii Europejskiej jako struktury obronnej na użytek krajów członkowskich. Bruksela była zbyt zapatrzona w siebie i zbyt pewna siebie, aby wypracować takie struktury obronne i instytucje, które umożliwiałyby blokowanie negatywnych dla poszczególnych krajów czynników zewnętrznych. Unia tym samym okazała się niezdolna do przyjęcia odpowiedzialności w tym zakresie, co stoi w sprzeczności z ambicjami przywódczymi i administracyjnymi. Grecja jest tutaj najlepszym przykładem.

(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

Logowanie